Za oknem śnieg i aż miło pogrzać się dłużej w kuchni, np. w cieple gorącego piecyka (jeśli już nie mamy kominka). W weekend mogę wreszcie posiedzieć w kuchni nieco dłużej i zrobić na obiad coś bardziej skomplikowanego niż tylko krem z warzyw czy kasza jaglana lub podgrzane zapasy z zamrażalnika. Wczoraj przypomniałam sobie o przepisie,…
Noworocznie z Warszawy
Nie ma to jak w domu! Tylko co jeśli tych domów masz kilka? Tak właśnie jest w moim przypadku. Domem mogę nazwać zarówno nasze mieszkanie w Lublanie jak i dom rodzinny w Warszawie, w którym się wychowałam. Przez długi czas Warszawa nie była moim ulubionym, polskim miastem jednak w okresie noworocznym spacer jej ulicami jest…
